New Moon Light World
piątek, 13 stycznia 2017
Od Kalye c.d Matt
Matt wciąż był schylony.
- Na prawdę, przepraszam.
Uklęknęłam i spojrzałam na niego.
Matt?
wybacz, że krótkie, ale odinstalowałam blogger na telefonie, bo miejsca mi brakowało.. :c i usunęło się tamto opo :,c
Po treningu będzie ognisko? ;3
wtorek, 27 grudnia 2016
Od Matta c.d Kalye
Spojrzałem na Kalye i uśmiechnąłem lekko.
- Ach to, tak, słyszałem. - uśmiechnąłem się pod nosem. - Wracając... tak jak już mówiłem ręce nie za sobą, nie wzdłuż siebie ani nie metr przed sobą. Właśnie tak. - położyłem jej odpowiednio dłonie i uśmiechnąłem lekko co odwzajemniła. Cofnąłem kilka kroków. - No, teraz mnie zaatakuj. - powiedziałem pewnie.
- Co? - spojrzała na mnie lekko zaskoczona.
- Śmiało, nie zabijesz mnie... chyba. - zaśmiałem się krótko i przybrałem odpowiednią postawę.
Dziewczyna wzięła głęboki oddech i ruszyła w moją stronę. Przy pierwszych zamachach unikalem ich jednak przy następnym postanowiłem trochę zażartować. Udałem, że dziewczyna trafiła mnie w nos. Złapałem się za niego i pochyliłem lekko odwracając.
?
Od Kalye c.d Matt
- Umiesz walczyć, prawda? -spytałam Matta.
Po chwili uświadomiłam sobie, że to było bardzo głupie pytanie. W końcu widziałam go w akcji, poprzedniego dnia. Ale chłopak zaśmiał się tylko krótko, słodko jak zawsze, i odpowiedział.
- Oczywiście. A Ty? -stanął na przeciw mnie.
- Nie. -zrobił wielkie oczy.
Zarumieniłam się ze wstydu. Chyba jestem jedynym wampirem, który nie umie walczyć i jest wielkim tchórzem. Już była przygotowana na drwiny ze strony chłopaka, ten jednak nawet się nie uśmiechał drwiąco.
- A więc nauczę Cię, po to tu w końcu jesteśmy. -posłał mi uśmiech i zaczął coś mówić o prawidłowej postawie i podstawach.
Słuchałam go uważnie, ale wciąż nie pasowało mu to jak trzymam ręce. Podszedł bliżej i złapał mnie za nadgarstki, delikatnie. Jego dłonie były ciepłe i aż przeszedł mnie dreszcz po plecach.
Poczułam, że się rumienię i natychmiast odwróciłam głowę.
- Słyszałeś to? -spojrzałam w las, udając, że serio coś usłyszałam.
- Co?
- Widocznie mi się zdawało. -odpowiedziałam i poczekałam, aż moje policzki znów zrobią się blade i chłodne.
? Skumał o co biega? xd
Od Matta c.d Kalye
- Dobra, dogadamy się później. - w odpowiedzi jedynie skinąłem głową.
Chłopak odszedł i zostaliśmy z dziewczyną sami. Widząc, że większość osób już się dobrała w pary, spytałem;
- Chcesz być ze mną?
- Jasne, miałam się o to samo spytać. - uśmiechnęła się delikatnie.
- Więc chodźmy. - odwzajemniłem gest i ruszyliśmy w kierunku innych.
Kalye?
Od Kalye c.d Matt
- No więc.. wczoraj w lesie. Kiedy poszliśmy się przejść i zaatakowały nas te wilki.. czemu stanąłeś w mojej obronie?
Wilk spojrzał na mnie. Zauważyłam błysk w jego oku, ten sam, kiedy razem z Laią ich wyprzedziłyśmy.
"Jesteś.. inna, niż twoi krewni. Słyszałem wiele o twojej rasie, i Ty ani trochę nie pasujesz do opisu. No, może, z wyjątkiem bladej cery." posłał mi wilczy uśmiech i kontynuował wypowiedź "Ty mogłaś uciec, a jednak pomogłaś mi, więc sumienie nie pozwoliłoby mi tak po prostu Cię zostawić. A po za tym.. lubię Cię."
- Ja.. -też Cie lubię, dokończyłam w myślach- ..dziękuje Ci. -powiedziałam ostatecznie i uśmiechnęłam się.
Wpatrywałam się w jego oczy, o chwilę za dłużej niż powinnam, ale miały w sobie.. coś magnetycznego.
- Kal! Kalya! -usłyszałam głos Laii i uświadomiłam sobie jak bardzo przysunęłam się do wilka.
Natychmiast zwiększyłam tę odległość i odchrząknęłam, karcąc się, że w ogóle pozwoliłam sobie na takie coś.
- Kal, mamy dobrać się w pary i .. -spojrzała na Matta- Możemy porozmawiać na osobności? -złapała mnie za rękę, nie oczekując odpowiedzi- Myślisz, że jeżeli będę, sama z siebie, w parze z pewnym, przystojnym wilkołakiem -rzuciła okiem na czarnego wilka, który zdawał się podsłuchiwać, więc ściszyła głos- to będzie coś złego? Myślisz, że ojciec byłby zły, gdybym trochę.. poflirtowała?
No tego to się nie spodziewałam. Moja młodsza siostra, moja malutka Laia, chciała flirtować? I do tego z wilkołakiem? W sumie to już nie taka mała, 17 lat miała, więc..
- Zły? Błagam Cię, byłby mega wkurzony. Ale, jasne, poflirtować zawsze możesz, tylko proszę, żadnych głupot.
Laia przewróciła oczami. Już chciała odejść, ale tym razem to ja ją złapałam za rękę. Popatrzyła na mnie, zdziwiona, ale wciąż uśmiechnięta.
- A który wilkołak, będzie tym.. szczęściarzem lub nieszczęśnikiem? -spojrzałam na mojego wilka.
Dołączył do niego jakiś inny szary wilk i chyba.. rozmawiali. Laia, również na niego spojrzała.
- Na pewno nie czarny, tego zostawiam Tobie. -mrugnęła do mnie- Ja biorę się za Reya.
- Co? Czemu, zostawiasz go mi? I który to Rey?
- Lecisz na niego. Tamten po lewej, rozmawia z przywódcą. -wskazała ręką w stronę, gdzie zapewne stał rey i przywódca, ale nie spojrzalam tam, tylko chcialam wyjaśnić,że wcale na niego nie lecę, ale za nim coś powiedziałam, ona do nich podbiegła i zapomniała o całym świecie.
Westchnęłam tylko i podeszłam do Matta, oraz wilka, którego jeszcze nie znałam, a moze wadery..
?
Od Matta c.d Kalye


Od Kalye c.d Matt
Biegłyśmy z Laią jak najszybciej. Wyprzedziłyśmy nawet watahe. Już zbliżałyśmy się do końca, gdy nagle przed nami wyskoczył Matt. Przeraziłam się i zwolniłam. Po chwili wyprzedziła mnie cała wataha, ale już się tym nie przejmowałam. Zaczęłam myśleć o moim śnie. O czarnym wilku, którego tak bardzo się bałam, a który okazał się być wcale nie taki groźny.
- W porządku? -Laia przywróciła mnie na ziemie- Kal?
- Tak. -uśmiechnęłam się do samej siebie, a potem spojrzałam na siostrę- Damy im tak łatwo wygrać? -spytałam.
- Za nic w życiu. -na jej twarzy pojawił się złośliwy uśmieszek.
Od razu ruszyłyśmy do biegu. Przyspieszyłyśmy maksymalnie, i czułam, jakbym leciała. Nie mogłam w to uwierzyć, rozpędziłyśmy się do takiej prędkości.. o której zazwyczaj keenani opowiadały w wamporzych bajkach. Spojrzałam na Laię, do której też to dotarło. Uśmiechnęłyśmy się do siebie i leciałyśmy dalej, nagle zobaczyłam wilki. Wyminęłyśmy je bez problemu. Odwróciłam się na chwilę, by spojrzeć na mojego wilka. Kurcze.. czemu mówię, że on jest mój?! Spojrzałam w jego oczy. Lśniły, były takie piękne. Posłałam mu uśmiech i powróciłam do Laii.
?