Rozmawiałem z Jasperem o jutrzejszym wypadzie nad jezioro, kiedy nagle podeszła do nas Kalye. Oboje przemieniliśmy się w ludzi.
- Dobra, dogadamy się później. - w odpowiedzi jedynie skinąłem głową.
Chłopak odszedł i zostaliśmy z dziewczyną sami. Widząc, że większość osób już się dobrała w pary, spytałem;
- Chcesz być ze mną?
- Jasne, miałam się o to samo spytać. - uśmiechnęła się delikatnie.
- Więc chodźmy. - odwzajemniłem gest i ruszyliśmy w kierunku innych.
Kalye?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz