niedziela, 25 grudnia 2016

Od Matta c.d Kalye

Kiedy jej ojciec odszedł, zrobiłem kilka kroków w jej stronę.
- Cześć, Matt. - wyciągnąłem w jej stronę dłoń.
- Kalya. - niechętnie nieco drżącą dłonią odwzajemniła gest.
- Widzę, że nie wolałabyś być teraz gdzieś indziej Ale...
- Ciekawe skąd to wiesz... - wywróciła oczami.
- Spokojnie księżniczko, nie miałem na celu cię obrazić ani nic w tym stylu... po prostu pewne informacje da się wyczytać z oczu. - uniosłem kącik ust. - Chyba że tu po prostu tylko o mnie chodzi, w takim razie mogę zawołać jakiegoś kolegę, żeby się zamienił. - dodałem.

Księżniczko? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz